poniedziałek, 24 grudnia 2007

Wigilia



Nie długo przed wigilią Bożego narodzenia miałem obawy, że moje gardło nie wyzdrowieje do tego czasu - myślałem, że ominie mnie konsumpcja najpopularniejszej wigilijnej Rybki, makówek, sałatek, itp. No ale było zupełnie inaczej i wigilijny czas był spokojny i smaczny tego roku. Nawet się nie spodziewałem, że może być aż tak przyjemnie. Czas umilał nam prze-wyluzowany kanarek(prezent dla Babci;) - ostatecznie nazwała go: "FRANCIK" i powiedziała, że to najpiękniejszy prezent - "..miło, co?.." / my to mamy z Rutinką pomysły, nie?

niedziela, 23 grudnia 2007

Jakiś dziad oszukiwał dzieci :(

To ten dziad co dzieci straszył, łehh...buhahaKról i królowa..ehee
Taaa...

sobota, 15 grudnia 2007

niedziela, 2 grudnia 2007

tak na prośbę narzeczonej ;-))

O jaki on uśmiechnięty-zgadujcie jakie ma przezwisko..!











Papuga Rucinki...jest jeszcze jedna do towarzystwa ;)

A to drzewko dostałem od jednego z klientów:)

dobranoc

Posted by Picasa